Logo
A A | Dla słabowidzących

Aktualności

W Pasiece Otfinowskiej odsłonięto pamiątkowy obelisk z okazji 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Obelisk ufundowali mieszkańcy Pasieki Otfinowskiej „w hołdzie żołnierzom i ludności cywilnej, którzy walką i poświęceniem przynieśli wolność naszej Ojczyźnie - Polsce”.

Budując przyszłość, pamiętajmy o przeszłości - te słowa stanowiły motto uroczystości, która odbyła się 14 października 2018 roku w Pasiece Otfinowskiej.

Po uroczystej Mszy św. odprawionej w kościele parafialnym w Przybysławicach obelisk odsłonili: burmistrz Żabna Stanisław Kusior, proboszcz parafii ks. Piotr Bodziony, starosta powiatu tarnowskiego Roman Łucarz oraz sołtys Pasieki Otfinowskiej, a zarazem radny Rady Miejskiej w Żabnie Emil Sowa. Obelisk pobłogosławił ks. prof. Ireneusz Stolarczyk.

W uroczystości wzięli udział mieszkańcy Pasieki Otfinowskiej i Przybysławic, starsi, młodzież, dzieci, poczty sztandarowe. Zebrani mogli wysłuchać krótkiego montażu słowno-muzycznego oraz rysu historycznego opracowanego i wygłoszonego przez Stanisława Bratko specjalnie na uroczystość odsłonięcia i poświęcenia obelisku  -,,Kamienia Pamięci" w Pasiece Otfinowskiej. Patriotyczną część spotkania zakończył apel poległych.

__________________________________________

Szanowni Państwo!

Żyjemy w wolnym kraju. Zajęci codziennym sprawami pewnie rzadko uświadamiamy sobie, co działo się na naszym terenie na początku XX wieku, o czym właściwie przypomina nam dzisiejsza uroczystość? Co widział ten cichy Dunajec i co mógłby opowiedzieć, gdyby to było możliwe? W jakich okolicznościach wkraczała niepodległość do naszych wsi i okolicznych miast i miasteczek?

Nie żyją już ci, którzy pamiętają  czasy Galicji i austriackiego zaboru na tych terenach. Z opowiadań mojego Ojca wiem, że w otfinowskim kościele, w tym który został zniszczony w czasie działań wojennych w 1914r. roku, śpiewano pieśń, będącą także austriackim hymnem sławiącym cesarza Franciszka Józefa Habsburga:

Boże obroń, Boże osłoń

nam cesarza i nasz kraj.

Tarczą wiary rządy osłoń,

Państwu Jego siłę daj.

 

Lud głośno śpiewał, bo niewielu było takich, którzy głęboko wierzyli, że będziemy kiedyś wolnym narodem, bez dominacji obcych zaborców. Śpiewali pewnie także dlatego, że Cesarza, władcę Austro-Węgier, darzono często prawdziwą sympatią. Urodzeni i wychowani pod butem zaborcy nie wszyscy mieli rozbudzone potrzeby wolności i niepodległości.

Pozwólcie Państwo, że w sposób amatorski i może z licznymi usterkami, przedstawię garść wyszperanych informacji o czasach wojny, a potem rodzącej się tu  niepodległości 1918 r.

Nim nadeszła niepodległość na nasze naddunajeckie i nadwiślańskie ziemie, wcześniej pojawiły się pierwsze jej zwiastuny. Dostrzegało się jakieś społeczne i patriotyczne  ożywienie.

 Lata poprzedzające I wojnę światową przyniosły wzrost świadomości narodowej i politycznej mieszkańców powiatu dąbrowskiego. Z wielkim rozmachem organizowano uroczystości 500 - lecia bitwy grunwaldzkiej, rocznicowe obchody wybuchu powstania styczniowego, imprezy poświęcone Mickiewiczowi, Słowackiemu, Kościuszce. W 1904 roku w Otfinowie powstało, pierwsze w powiecie, gniazdo Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”. W obliczu zbliżającej się wojny i nadziei na odzyskanie niepodległości, tworzyły się organizacje paramilitarne, które prowadziły szkolenie wojskowe swoich członków („Strzelec”, „Drużyny Bartoszowe”). W 1914 roku w parafiach zbierano pieniądze na ekwipunek dla ochotników wstępujących do Legionów Polskich. To wszystko było możliwe, bo pod rządami Franciszka Józefa panowała względna wolność.

W początku XX wieku, kiedy Polskę jeszcze dusiły zabory, krążyła po Tarnowie i okolicy legenda, iż Polska dotąd nie odzyska niepodległości, dopóki wody Dunajca u stóp góry św. Marcina nie zaczerwienią się od krwi. Przepowiadano w ten sposób, jakieś straszne, mające wkrótce nadejść wojenne kataklizmy, kończące się jednak radosnym, długo oczekiwanym dniem, w którym Polska odzyska pełną niepodległość.

I rzeczywiście nieszczęścia nadeszły. Przez nasze ziemie przetaczały się fale walczących z sobą armii i formacji wojskowych. Działania wojenne I wojny (1914-1915)  bardzo dotknęły nasze naddunajeckie i nadwiślańskie tereny.

We wrześniu 1914 roku na Powiśle Dąbrowskie wkroczyły Legiony Polskie.

21 września komendant Józef Piłsudski, zatrzymał się ze swoim sztabem na plebani w Gręboszowie u ks. Piotra Halaka.

24 września 1914 r, po ciężkich bojach, legioniści wycofali się za Wisłę a powiat dąbrowski zajęli Rosjanie - najpierw na krótko, a od 10 listopada 1914 roku zaczęła się półroczna okupacja Szczucina, Dąbrowy i Żabna.

Pierwsza większa bitwa I Brygady Legionów Polskich została stoczona pod Tarnowem, tuż za górą św. Marcina pod Łowczówkiem, w Wigilię i Boże Narodzenie 1914 r. To wtedy właśnie wody Dunajca miały się zaczerwienić od krwi, gdy przez tę rzekę przewożono rannych.

            Ta krew rożnych narodowości: Moskali , Austriaków i Polaków wsiąkała w nasze pola. Czasem była to krew  bratnia, krew Polaków walczących po stronie różnych zaborców, po stronie Rosjan  i w armii austriackiej.

Od grudnia  aż do maja 1915 roku linię bojową między Rosjanami i Austriakami  tworzył Dunajec. To w grudniu 1914 r. wojska austriackie doszczętnie zniszczyły  dopiero co wybudowany otfinowski kościół. O walkach w rejonie Otfinowa i Żabna pisze w swoich „Pamiętnikach” Jakub Bojko:

 „22 XII zeszliśmy do piwniczki pod domem. Padł szrapnel – jak się dom zatrząsnął, tośmy sznurkiem uciekli z piwnicy. Doły od kul były tak wielkie, że 20 ludzi mogło się w nie schować. Największy bój wre koło Otfinowa i Żabna – słychać piekielne granie w dzień i w noc. W Oleśnie są księża z Otfinowa, bo tam szrapnele austriackie biją straszliwie w nowo wybudowany kościół”.

Wcześniej z terenów naddunajeckich wysiedlano ludność. Z opowiadań Babci i Ojca wiem, że z tobołkami na plecach, przyszło im uciekać przed działaniami wojennymi aż w okolice Bochni.

Po wycofaniu się Rosjan, w maju 1915 roku, widać było że działania wojenne zrujnowały powiat, niektóre miejscowości przestały praktycznie istnieć, inne utraciły znaczną część zabudowy. Jak opisują historycy -  Dąbrowa była jednym, wielkim cmentarzyskiem. Zdewastowane sklepy, domy, budynki publiczne, sterty końskiego nawozu po stacjonujących wojskach leżały na ulicach.

Wspomniany już Jakub Bojko z Gręboszowa tak opisuje tamte tragiczne dni w „Kurierze Lwowskim”:

 „Posyłam Wam tę parę słów o sobie i okolicy. Żyję dotąd ledwo. Wieś nasza, kościół, szkołę rozbiły kule austriackie. Mój dom 5 szrapneli rozbiło, jestem bez dachu, bez bydła i bez chleba. Sporo ludzi cywilnych rozbiły kule... Co dnia huk armat nas otacza i tak czekamy śmierci. Same pocieszne rzeczy. (…)Paszy nie ma. Mamy jeszcze tu i owdzie po krowie i koniu, ale i to z głodu wszystko niedługo padnie... Domów rozebranych na opał moc, i będzie ich jeszcze więcej. Powinienby komitet jakiś wyrobić u władz wojskowych zapewnienie, aby oszczędzały, ile można, zasiewy. Jak nie zasiejemy i jak nam potłoczą zasiewy, to tylko czeka nas śmierć głodowa. Mój syn, Roman poległ ponoć pod Kraśnikiem.”

Gręboszów, 21. III. 1914 r.

W wyniku prowadzonych działań wojennych w powiecie dąbrowskim  zniszczono: 987 domów mieszkalnych, 920 stodół, 256 stajni, 490 szop oraz 270 chlewów. Poza kościołem otfinowskim uszkodzeniu uległy kościoły w Gręboszowie i w Odporyszowie

Kilkumiesięczne walki pozycyjne na linii Dunajca, oraz majowa ofensywa wojsk austriackich zrujnowała tereny sąsiedniej parafii Wietrzychowice. Poważnym zniszczeniom uległy drogi. Majątki ziemskie były zdewastowane, budynki spalone, maszyny i narzędzia zniszczone, inwentarz zabrany. Podobnie przedstawiały się gospodarstwa chłopskie.

 Niemym świadkiem tamtych walk jest ten cmentarz przy dunajcowym wale i zbierane  przy orce ołowiane  kulki na polach między wałem a Bugajem. Te kulki to elementy rażące artyleryjskich pocisków zwanych szrapnelami, których podobno używali Austriacy. Może jeszcze w niektórych naszych domach można by znaleźć  kowadełka zrobione z „hilzy” od tamtych pocisków.

Odbudowę zniszczeń rozpoczęto niezwłocznie po przesunięciu się linii frontu na wschód. Rozpoczęła się też powolna, bo hamowana brakiem pieniędzy odbudowa gospodarstw chłopskich. Pożyczek udzielały Kasy Stefczyka oraz Galicyjski Wojenny Zakład Kredytowy. Ludność żyła już nadzieją odzyskania przez Polskę niepodległości.

Niepodległość i długo oczekiwana wolność przyszła w listopadzie 1918 roku, ale w Tarnowie była już 31 października.  W tym to dniu, w tarnowskich koszarach 20 c.k. pułku piechoty, w koszarach kawaleryjskich przy ulicy Bandrowskiego, wydano pierwszy rozkaz dzienny Wojska Polskiego, a towarzyszyła mu rota przysięgi na wierność odradzającej się Rzeczpospolitej. Autorem odezwy, z załączoną do niej rotą pierwszej przysięgi, był konspirator Organizacji WOLNOŚĆ, por. ROMAN POLLAK (1886- 1972). Wcześniej współzałożyciel i piłkarz Cracovii, prekursor harcerstwa na Śląsku Cieszyńskim, późniejszy znakomity filolog, rektor podziemnego Uniwersytetu Ziem Zachodnich. W rozkazie tym czytamy następujące słowa:

„ Z dniem dzisiejszym batalion nasz dotąd podległy rządowi austriackiemu, staje do usług Rządu polskiego w Warszawie(…)Krew nasza odtąd do Polski należy i tylko za nią gotowiśmy ją przelać(…).

Rozkaz kończy się przyrzeczeniem:

„Przyrzekam uroczyście, że jako żołnierz wolnej i niepodległej Polski, będę rozkazów moich nowych przełożonych bezwzględnie słuchać, we wszystkim ich wspierać i zachowywać się w służbie i poza służbą, uczciwie i honorowo, jak na żołnierza polskiego przystało.”

Można powiedzieć, ze to wydarzenie z tarnowskiego pułku piechoty jest początkiem Wojska Polskiego.

Akt symbolicznego zespolenia ziem rozdartych przez zabory miał miejsce w Szczucinie, na prowizorycznym moście na Wiśle, gdzie spotkały się uroczyste pochody mieszkańców Galicji i Królestwa.

W pierwszych dniach listopada 1918 roku z urzędów w naszych wsiach i miastach zaczynają znikać austriackie orły. 13 listopada władze w sąsiednich Wietrzychowicach pełnił już Komisarz Rządowy. Tam też ludność manifestowała radość i zadowolenie z zakończenia działań wojennych, a przede wszystkim z odzyskania przez Polskę niepodległości. Z tej okazji w miejscowym kościele odbyło się nabożeństwo, a  dalsze uroczystości odbyły się na wietrzychowskim błoniu.

Okres rozbiorów i austriackiego panowania został ostatecznie zamknięty. Pozostałością tych czasów jest cmentarz wojskowy w Wietrzychowicach ze zbiorowymi mogiłami poległych żołnierzy monarchii austriackiej.

Nieco później, bo 1921 roku, Rada Powiatowa w Dąbrowie została reskryptem Delegata Rządu na Małopolskę rozwiązana, a na jej miejsce powołana nowa, do której między innymi wszedł Stanisław Mandziara z Miechowic Wielkich.

 Wynędzniali mieszkańcy, z trudem uświadamiali sobie, że wojna się kończy, że znikają zabory i zaczyna się nowy etap w dziejach Ojczyzny.

Nazwa tarnowskiej  Góry Świętego Marcina, gdzie rozegrała się krwawa bitwa Pierwszej Brygady Legionów, pewnie przypadkowo zbiegła się imieniem św. Marcina, który był  legionistą rzymskim, przedstawionym w ikonografii jako jeździec okryty szkarłatnym płaszczem na białym koniu. Liturgiczne wspomnienie tego świętego przypada właśnie na dzień 11 listopada, kiedy to świętujemy także odzyskanie niepodległości. Jest to zbieżność przypadkowa ale symboliczna.  Biel konia to szlachetna wolność  ale prowadzi ją jeździec zbrojny, okryty purpurą krwi.

Szanowni Państwo…

Uczestnicy tej podniosłej i chyba wyjątkowej w Pasiece  uroczystości.

          Dzisiaj , kiedy cieszymy się wolnością, pamiętajmy i módlmy się za tych, którzy w tamtych czasach walczyli na różnych frontach. Módlmy się zawłaszcza za tych, którzy tu ginęli. Im właśnie… i tym którzy  z zamętu  walk wyprowadzili niepodległą  Rzeczpospolitą, dedykujemy ten pamiątkowy głaz. Niech przypomina o tym, co się tu działo, niech zachęca dzieci do stawiania pytań, a dziadków i ojców do opowieści o tamtych czasach. Niech nam wszystkim uświadamia, że pokój i wolność jest darem, za który trzeba także, choćby czasem,  Bogu dziękować.

 /Stanisława Bratko/

 

  
Liczba odsłon: 715
Autor: mw
« powrót
Archiwum:
Biuletyn Informacji Publicznej
E-urząd
ePUAP
System Informacji Przestrzennej
Pion - Portal nieruchomości
Punkt Pomocy Prawnej
Odpady komunalne
Galerie zdjęć
Video
System powiadamiania SMS
500+
Wybory Samorządowe 2018
Desk
Małopolska
Gminny Program Rewitalizacji (2017-2022)
Stop przemocy
RODO
Strona wykorzystuje cookies w celach statystycznych oraz w celu dostosowania naszej oferty do potrzeb użytkowników. Korzystając ze strony zgadzasz się na ich zapisywanie w pamięci urządzenia zgodnie z ustawieniami przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej polityce prywatności.